Droga do Zwycięstwa: źródła historyczne świadczą

Compressed file

Wystąpienie Ambasadora Rosji w Polsce Sergeya Andreeva na otwarciu wystawy „Droga do Zwycięstwa: źródła historyczne świadczą” (Rosyjski ośrodek nauki i kultury w Warszawie, 3 grudnia 2019 r.)

Wasze Ekscelencje, drodzy przyjaciele, szanowni goście,

Bardzo mi miło powitać Państwa na otwarciu wystawy „Droga do Zwycięstwa: źródła historyczne świadczą”.

Proszę Państwa wysłuchać słów powitania Prezesa Rosyjskiego Stowarzyszenia Historycznego Sergeya Naryshkina.

Dzisiaj w Rosji jest obchodzony Dzień Nieznanego Żołnierza. Wielu takich żołnierzy poległo na polskiej ziemie. W czasie wyzwolenia krajów Europy spod okupacji w latach 1944-1945 zginęło ponad 1 milion radzieckich żołnierzy, z których 600 tysięcy – na terenie Polsk. W tym kraju pochowano, według różnych ocen, od 700 tysięcy do 1 miliona radzieckich jeńców wojennych, którzy zginęli w obozach hitlerowskich. Niestety, w warunkach wojny przy takiej ilości ofiar zachować i utrwalić dokładne miejsca grobów tych, którzy polegli w boju, udawało się bynajmniej nie zawsze – nie mówiąc już o jeńcach wojennych. Właśnie dlatego trudna i skrupulatna praca nad ustaleniem tożsamości poległych jest ciągle prowadzana przez organy państwowe, Czerwony Krzyż, poszukiwacze z Rosji i Polski.

Mniej niż za pół roku będziemy obchodzili 75-lecie Zwycięstwa. Zaś od maju tego roku w Moskwie grzmią saluty na cześć 75-lecia wyzwolenia dużych radzieckich i zagranicznych miast: 10 maja – Sewastopolu, i dalej – Mińska, Wilna, Kieszeniowa, Bukaresztu, Brestu, Tallina, Kijowa, Rygi, Belgradu. 17 stycznia Moskwa odda salut na cześć 75-lecia wyzwolenia Warszawy.

Dla nas takie daty są «ze łzami w oczach». Chcielibyśmy razem z potomkami naszych sojuszników, towarzyszy broni, narodami wyzwolonych krajów oddać hołd pamięci tym bohaterom, dzięki którym żyjemy teraz w swoich krajach, na swojej ziemi. Nie możemy zapominać jaką cenę zapłaciliśmy za Zwycięstwo: 26,5 mln. obywateli radzieckich: Rosjan, Ukraińców, Białorusinów, Żydów, Mołdawian, Ormian, Azerów, Gruzinów, Kazachów, Uzbeków, kilkudziesięciu innych narodowości naszego wspólnego kraju; 6 mln. Polaków, połowa z nich – Żydzi, ofiary Holokaustu. Również każdy kraj, wciągnięty w tę nieludzką walkę – ma swój rachunek na setki tysięcy i miliony osób.

W krajach wyzwolonych przez Armię Czerwoną i naszych sojuszników, ludzie nie mieli wątpliwości że to nie jest proste wyzwolenie lecz uratowanie, dlatego że gdyby nie nasze Zwycięstwo na zniszczenie przez morderców hitlerowskich zostaliby skazani nie tylko Żydzi lecz również Słowianie i inne «niepełnowartościowe» narody, a prawo na decydowanie o ich losach przywłaszczyliby sobie samozwańczy «nadczłowieki».

I kiedy teraz różni politykierzy, historycy polityczni zbierają się do rozważań o tym że radzieccy żołnierze niby nie mogli przynieść wolności krajom europejskim ponieważ sami nie «mieli wolności», wywołuje to u nas poczucie obrzydzenia.

Ludzie walczący z pamięcią swoich zbawicieli nie zasługują nazywać się wolnymi – chyba że wolnymi od swojego sumienia i przyzwoitości ludzkiej.

Wystawa którą dzisiaj otwieramy, musi pomóc ludziom przede wszystkim młodzieży nie wpadać do amnezji historycznej. Bez pamięci o przeszłości nie będziemy mieli przyszłości.

Dziękuję za uwagę.