„Budapeszt” na wieki

Historia legendarnego hotelu, który przetrwał nie jedną epokę Jeśli nie możesz odwiedzić Węgier, nie zniechęcaj się. Ograniczenia nie będą trwać wiecznie, a tekst Olesi Spody o moskiewskim „Budapeszcie” i jego legendarnej historii pozostanie z Wami na zawsze.

Compressed file

Najbardziej nowoczesna ulica w Moskwie

Jeden z najstarszych moskiewskich hoteli - „Budapeszt”, a także sama ulica Petrowskie Linie, na której od ponad stulecia się znajduje, są i pozostaną atrakcją zarówno dla moskwiczan, jak i gości stolicy.

Pierwsze budynki pojawiły się tu w 1874 roku z inicjatywy „Partnerstwa Petrowskich Linii Handlowych w Moskwie”, które kupiło tę działkę. Zbudowane według projektu architekta Borisa Freidenberga dwa budynki mieszkalne ze sklepami i restauracją ożywiły całą ulicę, która nie bez egoistycznych dążeń do przyciągnięcia większej liczby nabywców została przeniesiona do miasta przez „Partnerstwo”.

To właśnie na ulicy Linie Pietrowskie, jako pierwszej w Moskwie, zamontowano oświetlenie elektryczne, co wywołało zachwyt wśród moskwiczan - wiele osób przyjeżdżało, aby zobaczyć niespotykane dotąd elektryczne oświetlenie. Kilka latarni z tamtej epoki nadal znajduje się tuż przed wejściem do hotelu.

I to właśnie Linie Petrowskie stały się jedną z pierwszych moskiewskich ulic, na których położono asfaltową drogę. Według świadectw wielu ówczesnych moskwiczan ulica ta była jedną z najczystszych w stolicy.

Od Empire do Aurory

Jedną z głównych „atrakcji” Linii Pietrowskich był i będzie budynek hotelu „Budapeszt”, wzniesiony w taki sam sposób, jak inne tutejsze „długożyjące” obiekty według projektu Freudenberga z 1876 roku. Hotel ten był świadkiem zmiany trzech epok państwa rosyjskiego: Imperium Rosyjskiego, Związku Radzieckiego i formowania się nowoczesnej Rosji. Prawdopodobnie niewiele hoteli może się obecnie poszczycić tak bogatą historią.

Fotografia: hotel „Budapeszt”

Źródło: strona internetowa hotelu „Budapeszt”  

Początkowo znajdował się tu jeden z pierwszych elektroteatrów (kin) „Rosja”, do którego widzowie przychodzili nie tylko ze względu na „kino”, ale także po to, aby delektować się pysznym jedzeniem w tamtejszej restauracji. Do początku XX wieku miejsce to słynęło wśród miłośników cukiernictwa z „markowych” wypieków - ciastek francuskich w kształcie książeczek, małych serniczków i innych słodkości.

„Rosja” została zastąpiona przez niemalże najbardziej luksusową restaurację „Empire”. Miejsce to słynęło w całej Moskwie ze swojej atmosfery: częstymi gośćmi byli tu poeci srebrnego wieku. Zachowały się liczne wspomnienia i relacje współczesnych o tym, jak np. Marina Cwietajewa przeczytała swój wiersz „Stenka Razin” w miejscowej kawiarni literackiej „Koniczyna”. W tej kawiarni swoje wiersze recytował także wielki rosyjski mistrz słowa Władimir Majakowski, który nie był częstym gościem twórczych spotkań i wydarzeń.

Innym słynnym „gościem” miejsca, w którym znajdowało się „Empire”, był Włodzimierz Lenin, który, jak głosi napis na tablicy pamiątkowej, przemawiał tu 26 listopada 1918 r., a 11 kwietnia 1919 r. wziął udział w plenum Ogólnozwiązkowej Centralnej Rady Związków Zawodowych (ВЦСПС).

Z biegiem czasu, w latach dwudziestych XX wieku, nazwa „Empire” została zmieniona na „Aurora”. Wystąpił tu słynny czechosłowacki perkusista jazzowy, żywa legenda − Latsi Olah. W połowie lat pięćdziesiątych ten muzyk-wirtuoz przyjechał do ZSRR w ramach tournée z czechosłowacką orkiestrą jazzową, zakochał się w Moskwie i pozostał w Rosji.

Zdjęcie: Czechosłowacki jazzowy perkusista Latsi Olah

Dzięki Olahowi radzieccy miłośnicy jazzu poznali taki kierunek jak swing. Restauracja stała się wyspą w centrum Moskwy, na której panował duch wolności. A dla niektórych przyszłych rodzimych jazzmanów występy kolektywu Olaha stały się prawdziwą szkołą.

Eduard Chrucki, autor kryminałów i scenariuszy na podstawie których powstały kultowege filmy radzieckie, w swojej książce „Kryminalna Moskwa” w ten sposób opisuje swoje spotkanie z muzykiem:

 „Ale szczególnie podobała nam się restauracja „Aurora ”(od 1958 roku„ Budapeszt ”- przyp. autora), w której grał słynny perkusista Latsi Olah.

Kiedyś mój wujek przedstawił mnie na Bulwarze Twerskim niskiemu, pulchnemu mężczyźnie o wesołej twarzy.

To słynny muzyk jazzowy Latsi Olah, powiedział mi.

Co dziwne, Latsi mnie zapamiętał i kiedy pojawiłem się w „Aurorze”, witał się przyjaźnie, co bardzo mi schlebiało.

Gdy tylko usiadłem z dziewczyną przy stole, do mikrofonu podszedł trębacz i oznajmił:

— Melodia z filmu „As wywiadu”.

Orkiestra zaczęła grać słynnego fokstrota „Golfsztrom”.

Orkiestra zagrała również melodie ze spektaklu Centralnego Teatru Lalek „Do szelestu moich rzęs”, a nawet muzykę ze sceny „Polarny bal” w filmie „Muzyczna historia”. Na takie rzeczy łaskawie przystała komisja, która zatwierdziła repertuar zespołu, mimo iż wszyscy wiedzieli, co kryje się za tymi z pozoru nieszkodliwymi nazwami”.

Miejscowi mecenasi mawiali, że w latach czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku restauracja „Aurora” była nie tylko miejscem „modlenia się” bohemy, ale także przedstawicieli ówczesnego kryminalnego świata, którzy wykorzystali wyluzowaną, zamożną publiczność establishmentu do własnych, nie do końca legalnych celów. Ten sam Chrucki w jednej ze swoich książek opisuje, jak młodzi, dobrze ubrani, hojni mężczyźni z pierwszej linii z ładnymi dziewczynami zbierali informacje o zamożnych klientach w restauracji.

„A kilka dni później w mieszkaniu szemranego biznesmena zadzwonił dzwonek. Weszło dwóch lub trzech młodych ludzi, położyli nakazy rewizji na stole i zaczęli konfiskować pieniądze i kosztowności zdobyte w wyniku przestępstwa”. Ta kryminalna historia w stylu „Ery Miłosierdzia” braci Weiner zakończyła się aresztowaniem gangu przestępców.

Zdjęcie: hotel „Budapeszt”, 2020 r.

Budapeszt dla Sowietów

W 1958 roku w budynku przy ul. Petrowskie Linie 2 został otwarty hotel Budapeszt ze słynną w całej Moskwie restauracją o tej samej nazwie,.

Nowo przemianowanej restauracji udało się „zaistnieć” również na ekranach radzieckich kin. W tym samym roku ukazał się film „Sprawa pstrych”, który odniósł wielki sukces. Wielu widzów rozpoznawało w niektórych scenach wnętrza głównej sali „Budapesztu”.

Oprócz legend i szykownego otoczenia hotelowa restauracja słynęła z doskonałej kuchni. Jak na czasy radzieckie, można było tu nie tylko zjeść smaczne i niedrogie jedzenie, ale także odbyć kulinarną podróż do świata kuchni węgierskiej.

„Budapeszt”, a wcześniej jego poprzednik „Empire”, był jednym z pierwszych lokali w Moskwie, w którym podawano gotowe zestawy. W połowie XX wieku za 10 rubli można było zamówić tutaj: pikantne salami na zieleninie, syty gulasz z gęstym sosem, ostrą zupę z przyprawami. Posiłek można było zakończyć kieliszkiem tokajskiego wina „Assu” lub „Furmint”.

Za swoją atmosferę i obsługę hotel w Budapeszcie był uwielbiany nie tylko przez gości radzieckich, ale także zagranicznych gości. Słynny hiszpański piosenkarz Rafael (Miguel Rafael Martos Sánchez) był jednym z pierwszych przedstawicieli hiszpańskiej sceny, który aktywnie występował za granicą. W październiku 1972 roku podczas drugiej podróży po Moskwie zatrzymał się w hotelu. W dzisiejszych czasach nocowała tu legenda sportów motorowych, „latający motocyklista”, którego nazwisko jest wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa, Jurgen Baumgarten podczas swoich wizyt w Budapeszcie.

Dziś „Budapeszt” stał się całkowicie nowoczesnym hotelem, ale podobnie jak wiele lat temu jest otwartym domem dla gości z krajów WNP, Europy, Indii, Chin, Meksyku, USA, Korei Południowej, Japonii itd.

Zdjęcie: motocyklista, Jurgen Baumgarten

Kina nie będzie

Oprócz hotelu i restauracji o tej samej nazwie w Związku Radzieckim powstało kino „Budapeszt”. Otworzyło ono swe podwoje dla widzów w ważnym dla kina świeckiego roku - 1976. Wtedy to ukazał się film „Ironia losu!”, który na wiele lat stanie się jednym z symboli epoki i głównym filmem noworocznym.

Kino znajdowało się w dzielnicy Bibiriewo i cieszyło się dużą popularnością wśród mieszkańców. Odbywały się tu festiwale filmów węgierskich, na premiery przyjeżdżali popularni aktorzy.

„Budapeszt” był kilkakrotnie remontowany, ale po zamknięciu go z powodu remontu w 2011 r. ostatecznie przestał istnieć. Teraz na jego miejscu znajduje się centrum dzielnicy ze sklepami i nowoczesnymi salami kinowymi.

 

Olesia SPODA

O AUTORZE: politolog-analityk, współpracownik Rossotrudnichestva.

 

Compressed file
Compressed file
Compressed file